Re: Czy ewolucja działa algorytmicznie?

majka_monacka napisała: > Czy nie dostrzegasz tego, że kryzys klasycznej > AI wynika z tego algorytmicznego podejścia? Zwiększanie mocy przetwarzania do n > iczego nie doprowadzi, bez zmiany filozofii przetwarzania informacji w mózgu. No przecież Susan Blackmore zaproponowała takie „cudowne” rozwiązania w swojej rewolucyjnej podobno „Maszynie memowej”, a potem pisali do tego algorytmy. I co, i nic jak widzę. Wiedziałam, że memetyka to radosna twórczość. Czytaj dalej ...

Re: Czy ewolucja działa algorytmicznie?

asteroida2 napisał: > Było ci już tu wyłuszczane kilka razy co to jest algorytm… Nie ustosunkowałeś się do propozycji kolegów rożnych definicji algorytmu zależnie od potrzeb. Czego jeszcze możemy się spodziewać, jeśli chodzi o definicje algorytmu? Każdy wyłuszcza co innego. Jeśli chodzi tylko o kawałki programów, które piszą informatycy, to funkcje umysłu nie mają i nie będą miały algorytmów w tym znaczeniu. Ale zapewne powiesz, ze będą to algorytmy, lecz w jakimś innym znaczeniu. Dlatego twierdze, że będziecie tak nazywać wszystko, co zaproponuje ktokolwiek lub cokolwiek sobie pomyśli. Czy nie widzisz, że myślenie „algorytmiczne” was ogranicza? Nie ustosunkowałeś się do problemu algorytmizacji qualiów. Jeśli nie możemy ich opisać językiem symbolicznym, to jak zamierzacie napisać algorytmy? Maja one zupełnie subiektywny, niepowtarzalny charakter zależny od uczenia i doświadczeń osobniczych. Jaką widzisz możliwość algorytmizacji tych doświadczeń dla populacji osobników w realnym świecie? Czy nie dostrzegasz tego, że kryzys klasycznej AI wynika z tego algorytmicznego podejścia? Zwiększanie mocy przetwarzania do niczego nie doprowadzi, bez zmiany filozofii przetwarzania informacji w mózgu. Czytaj dalej ...

Re: Czy ewolucja działa algorytmicznie?

> Czy my mówimy o tym samym wszechuniwersalnym pojęciu algorytm, które ma objąć > wszytko, co sie da pomyśleć? Czy o takim algorytmie myśli Stefan i Asteroida? Naprawdę, pisząc w ten sposób to ty ośmieszasz się. Było ci już tu wyłuszczane kilka razy co to jest algorytm i jeśli wciąż sądzisz że obejmuje to „wszystko co się da pomyśleć”, to znaczy że albo nie chce ci się poświęcić kilku minut na zrozumienie definicji, albo… powiedzmy że zostawię drugą możliwość niedopowiedzianą. Informatycy potrzebują pojęcia algorytmu, ponieważ implementują algorytmy. Jeśli potrafimy coś zapisać w postaci algorytmu, to znaczy że potrafimy napisać to w postaci programu komputerowego. Bo o to naprawdę tu chodzi: o rozróżnienie co da się zaprogramować, a czego nie. To zupełnie nie jest „wszystko co się da pomyśleć”. Potrafimy pomyśleć mnóstwo rzeczy, które na pewno nie dadzą się zapisać w postaci algorytmu. Najprostszy przykład: „sprawdzić czy dany program się zakończy”. Nie da się napisać algorytmu który to zrobi i my to potrafimy udowodnić. A do czego tobie jest potrzebne pojęcie „algorytm”? Czy poza dyskusjami, używasz go do czegokolwiek? Czemu nie wymyślisz sobie nowego słowa, np. monackizm – i zdefiniujesz je tak jak chcesz, po czym zostaniesz jedynym Czytaj dalej ...

Re: Czy ewolucja działa algorytmicznie?

europitek napisał: > > > Więc proponuję: ,,Algorytm — skończony ciąg jasno zdefiniowanych > > czynności” > > Do tego właśnie od samego początku zdążam pokrętnymi drogami mojego > filozofowania. Moim zdaniem, definicja dobra, ale z zastrzeżeniem, > że odnosi się do samorzutnych procesów przetwarzania informacji, > czyli naturalnych. > W przypadku zamierzonego przetwarzania informacji spokojnie można dodać „cel” i > nie rozłoży on definicji dla tej kategorii. Co więcej, „cel” będzie jej koniecznym > i wartościowym elementem ukazującym różnicę pomiędzy siostrzanymi kategori > ami. Podobnie jak „pożądany koniec” (lub tylko „koniec”), z którym w przetwarza > niu samorzutnym może być problem. > > Taki rozdział ma też dla mnie sporo innych zalet, ale to inny temat. Czyli inna definicja algorytmu dla procesów naturalnych a inna dla algorytmów tworzonych przez informatyków? Czy my mówimy o tym samym wszechuniwersalnym pojęciu algorytm, które ma objąć wszytko, co sie da pomyśleć? Czy o takim algorytmie myśli Stefan i Asteroida? Czy tez każdy informatyk ma własną definicję algorytmu? Ale oczywiście już nikt, nigdy nie może wprowadzić żadnej innej, bo klan informatyków ma Czytaj dalej ...

Re: Czy ewolucja działa algorytmicznie?

stefan4: > To dyskwalifikuje jako algorytmy… większość powszechnie używanych > programów komputerowych. Np. systemy operacyjne komputerów, > czy oprogramowanie serwerów internetowych nie mają za zadanie > doprowadzenia do stanu końcowego i zatrzymania się. europitek: > Ja się z tym poglądaem nie zgodzę, ponieważ programy komputerowe > nie muszą zaweirać pojedynczych algorytmów, lecz ich systemy. > Poszczególne algorytmy mogą być uruchamiane i wygaszane po > wykonaniu swoich zadań (nawet wielokrotnie). To jest bardzo niestandardowe podejście do pojęcia algorytmu, ale dla mnie może być. Tylko musimy się wtedy zgodzić na to, że większość tego, co produkują informatycy, jest niealgorytmizowalne. Np. wszelka praca nad utrzymaniem koherentności informacji w bazach danych; albo protokoły współpracy serwerów w sieci, czy nawet współpraca wielu procesorów w jednym komputerze — to są codzienne zajęcia informatyków, ale niealgorytmizowalne w Twoim sensie. - Stefan – Zwalczaj biurokrację! Czytaj dalej ...

Re: Pytanie mojego dziacka

nikodem321 napisał: > wawrzanka! wiesz co to jest pryzmat? I jak działa? Drogi Nikodemie, moje pytanie było tylko dygresją. Jeśli ktoś będzie miał ochotę to odpowie w sposób zwięzły i kulturalny. Tobie radzę się zdystansować i skupić na księżycowej ciekawostce, skoro nie chcesz zaśmiecać wątku. Czytaj dalej ...

Re: algorytm (do zanudzenia)

europitek: > Moim zamiarem nie było [...] ale zwrócenie uwagi na fakt, że na > ścislackim podwórku też nie wszystko jest ścisłe. No, ale przecież to jest truizm. Fizycy całkiem ściśle opisują przemiany materii, ale zdefiniowanie materii pozostawiają filozofom i niezbyt interesują się wynikami ich rojeń. Nawet w matematyce ścisłość zaczyna się dopiero po sformułowaniu aksjomatów. Np. matematycy nie mają odpowiedzi na pytanie ,,co to jest liczba”. Podają postulaty, które muszą być spełnione, żeby można było mówić o liczbach, ale dobrze wiedzą, że zdanie zaczynające się od ,,liczba to jest …” albo będzie określało ignotum per ignotum, albo bedzie prowadziło do paradoksów logicznych lub teoriomnogościowych. - Stefan – Zwalczaj biurokrację! Czytaj dalej ...

Re: algorytm (do zanudzenia)

europitek: > Miałem nadzieję, że spróbujesz coś w rodzaju tego tutaj Ale gdzie tu widzisz definicję przetwarzania informacji? Jest mowa o tym, że przetwarzanie informacji jest powszechne i że toczy się według przepisu. A dalej jest dużo o pewnym szczególnym rodzaju przetwarzania informacji, takiego sprowadzalnego do masyzn Turinga. To ja też Ci proponowałem. europitek: > doszliśmy do momentu, w którym dyskutujemy o ścisłej dyscyplinie, która > nie potrafi ścisle określić swego przedmiotu badań Przedmiotem badań informatyki jest tylko jeden rodzaj przetwarzania informacji, mianowicie ten oparty o maszyny Turinga. Dyskusja o przetwarzaniu przez iluminację, albo przez zdrowy rozsądek, czy inne kwa-kwa-lia, jest poza jej przedmiotem badań. Informatyka kończy się tam, gdzie przestaje obowiązywać teza Churcha-Turinga. Czy to nie określa wystarczajaco precyzyjnie przedmiotu badań informatyki? europitek: > a w dodatku jedno z jej podstawowych pojęć (algorytm) zawiera składową > psychologiczno-filozoficzną (cel). Moim zdaniem nie zawiera. Fakt, że niezbyt formalne popularne omówienia pojęcia algorytmu cierpią na tą składową. Ale w pracy informatyków nie jest ona w ogóle brana pod uwagę, jest więc w definicji algorytmu zbędna. Np. algorytmy rozwoju zarodka, zapisane w kodzie DNA, powstały bezcelowo, Czytaj dalej ...

Re: Pytanie mojego dziacka

W tamtym czasie to jeszcze nikt nie miał… A ja śmigałem na PC XT i Commodore 64. Czytaj dalej ...

Re: Pytanie mojego dziacka

Albo o tym, że Ty nie zrozumiałeś, co ja napisałem. Więc wyjaśniam, że syn używał używał nazw i wyjaśnień, które dla pani nauczycielki były „czarną magią”. To nie dziecko nie rozumiało, lecz ona. Czytaj dalej ...