Czy fotowoltaika opłaci się bez wsparcia?

Kto rządzi Polską przemysł węglowy czy obywatele – taki transparent na budynku ministerstwa gospodarki rozłożyli działacze Greenpeace. Patrząc na działania rządu w sprawie energetyki jest to pytanie retoryczne. Uchwalane przepisy mają jedynie pozornie pokazywać prospołeczny charakter w rzeczywistości cementują obecny monopol energetyczny. Miejscami uchwalane przepisy są tak absurdalne, że nawet instytucje państwowe je krytykują. Weźmy przykład mikro instalacji. W znowelizowanym prawie energetycznym wprowadzono ułatwienia umożliwiające przyłączenie do sieci źródeł o mocy do 40 Czytaj dalej...

Czy energetyka odnawialna pozwoli zaoszczędzić miliardy?

Inwestowanie w niskowęglowe technologie energetyczne pozwoli wygenerować oszczędności nawet rzędu 100 mld funtów w stosunku do energetyki opartej na gazie – oświadczył brytyjski rządowy Komitet ds. Zmian Klimatu w opublikowanym w czwartek raporcie.

Komitet, będący oficjalnym ciałem doradczym brytyjskiego rządu, w raporcie zalecił Departamentowi ds. Energii i Zmian Klimatu podjęcie jak najszybszych działań w kierunku wsparcia rozwoju energetyki odnawialnej. Zdaniem komitetu im szybciej ruszą inwestycje, tym większe oszczędności pozwolą one wygenerować.

„Raport pokazuje, że inwestowanie w niskowęglowe technologie energetyczne wiąże się z potencjalnie znacznymi oszczędnościami przy bardzo ograniczonych ryzykach” – powiedział przewodniczący komitetu Lord Deben.

Zdaniem autorów raportu inwestycje w odnawialne niskowęglowe źródła energii zrealizowane pomiędzy 2020 a 2030 rokiem pozwolą brytyjskim konsumentom zaoszczędzić 25-45 mld funtów w ciągu całego cyklu życia tych projektów. Oszczędności te mogą jednak wzrosnąć nawet do 100 mld funtów, jeśli scenariusz wzrostu cen gazu przybierze skrajnie niekorzystny kształt Czytaj dalej...

Parlament Europejski za większym udziałem OZE do 2030 r. i jednolitym europejskim systemem wsparcia

Parlament Europejski określił swoje stanowisko nt. unijnej strategii rozwoju energetyki odnawialnej w opublikowanym wczoraj projekcie Rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie bieżących wyzwań i szans związanych z energią odnawialną na europejskim wewnętrznym rynku energii.

W projekcie rezolucji Parlament Europejski wzywa do wyznaczenia obligatoryjnego udziału OZE w konsumpcji energii w Unii Europejskiej do roku 2030, zaznaczając, że opowiada się za przyjęciem ambitniejszych celów niż proponowane przez Komisję Europejską. Propozycje KE zakładają ustanowienie celu 40% udziału zielonej energii w konsumpcji energii we Wspólnocie do roku 2030, tymczasem parlamentarna frakcja socjalistów opowiada się nawet za zwiększeniem tego celu do 45%. Przyjęciom ambitnych celów w zakresie OZE do roku 2030 – co pokazało wczorajsze głosowanie Parlamentu Europejskiego dotyczące Czytaj dalej...

Czy drugiej połowie 2013 roku zapłacimy mniej za prąd?

Urząd Regulacji Energetyki postuluje obniżenie cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w drugim półroczu br. Swoje stanowisko argumentuje spadkiem cen energii na rynku hurtowym. Obniżenia cen energii nie chcą natomiast jej sprzedawcy.

W ostatnich miesiącach obserwujemy spadek giełdowej ceny energii notowanej na Towarowej Giełdzie Energii. Obecnie cena energii na rynku konkurencyjnym kształtuje się na poziomie ok. 150-160 zł/MWh, podczas gdy na przełomie 2012/2013 energia na TGE kosztowała jeszcze ok. 200 zł/MWh. Według URE, spadek hurtowych cen energii jest przesłanką do obniżenia taryfy dla gospodarstw domowych w drugiej połowie 2013 r. Urząd podkreśla jednak, że nie ma wystarczającej siły, aby wymusić na sprzedawcach energii obniżenie cen.

W tym tygodniu minął termin na składanie przez sprzedawców cen energii taryf na energię elektryczną dla gospodarstw domowych w drugim półroczu br. Tauron, PGE, Enea i Energa chcą utrzymania cen energii na obecnym poziomie i takie stanowisko sformułowały we wnioskach złożonych do URE.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, przy uwzględnieniu średnich zarobków energia w Polsce jest dr Czytaj dalej...

Kiedy w końcu ustawa OZE ?

Mimo upływu kolejnych terminów, na które rząd zapowiadał przyjęcie ustawy o odnawialnych źródłach energii, projekt ustawy o OZE nie trafił jeszcze do parlamentu, nie znamy nawet jego finalnego kształtu.

Pod koniec ubiegłego roku wydawało się, że – zgodnie z zapewnieniami Ministerstwa Gospodarki – w 2013 roku polski rynek energii odnawialnej będzie funkcjonować w nowych ramach regulacyjnych wprowadzonych w życie wraz z ustawami wchodzącymi w skład tzw. dużego trójpaku energetycznego, w tym zwłaszcza ustawą o odnawialnych źródłach energii.

Po publikacji przez resort gospodarki kolejnych „ostatecznych” projektów ustaw – co miało miejsce kolejno w lipcu i październiku ubiegłego roku – inwestorzy zamierzający realizować projekty w branży OZE oraz przedsiębiorcy przygotowujący się do ich obsługi – przygotowywali swoje strategie i biznesplany do założeń pokazanych wówczas projektów, licząc, że ustawa o OZE wejdzie w życie na początku 2013 roku – jak wówczas zapewniało Ministerstwo Gospodarki.

Kiedy okazało się jednak, że ustawa w zaproponowanym w październiku 2012 r. kształcie nie wejdzie je Czytaj dalej...

Rozwój energetyki wiatrowej w Polsce poważnie zagrożony


Polska jest największym rynkiem energetyki wiatrowej wśród nowych państw członkowskich Unii Europejskiej oraz posiada znaczący potencjał szacowany na 3 682 TWh do 2030 roku – to główne wnioski z najnowszego raportu Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (EWEA) „Wiatr ze wschodu. Wschodzące europejskie rynki energetyki wiatrowej”. Dlaczego mimo tych optymistycznych prognoz energetyka wiatrowa w Polsce jest poważnie zagrożona?

Raport analizuje rozwój energetyki wiatrowej nie tylko w nowych państwach członkowskich UE, ale także w krajach, które nie należą do wspólnoty – w tym w Chorwacji, Turcji i Rosji. Pięć z dwunastu przyjętych państw (Bułgaria, Pol­ska, Republika Czeska, Rumunia oraz Węgry) posiada 88% łącznej mocy zainstalowanej w energetyce wiatro­wej we wszystkich nowych państwach członkowskich. Polska jest wśród nich zdecydowanym Czytaj dalej...

Eksperci o problemie importu biomasy energetycznej

Kwestię importu biomasy energetycznej poruszono podczas wczorajszej konferencji prasowej poświęconej problemom rynku energii odnawialnej.

Do kwestii importu biomasy odniósł się Benny H. Laursen z firmy doradczej Laursen Consulting. – Polska ma problem z bardzo dużym importem biomasy, a pieniądze zamiast iść do rodzimych producentów trafiają za granicę. Aby przewieźć ten towar z tak daleka trzeba spalić olbrzymie ilości paliwa i to paradoksalnie powoduje, że energia uzyskana z takiej biomasy może być czarniejsza niż z węgla – Polska Agencja Prasowa cytuje przedstawiciela Laursen Consulting.

Według Polskiej Izby Biomasy, udział importu w wykorzystywanej w Polsce biomasie energetycznej wynosi ok. 15-20%. Zdaniem prezesa PIB Ryszarda Gajewskiego, import biomasy powinien zostać ograniczony, a biomasa spalana w polskich elektrowniach i elektrociepłowniach powinna być produkowana przede Czytaj dalej...

Zielonymi certyfikatami będzie można handlować za granicą?

Consus, firma specjalizująca się w pośrednictwie w handlu uprawnieniami do emisji CO2, proponuje sprzedaż zielonych certyfikatów na rynku międzynarodowym.

Jak informuje „Puls Biznesu”, Consus uzyskał już z TGE pozwolenie na transgraniczną sprzedaż zielonych certyfikatów. Jak dotąd zielonymi certyfikatami można było handlować tylko w Polsce. Propozycja Consus to szansa zwiększenie popytu na zielone certyfikaty i rozwiązanie problemu ich rynkowej nadpodaży, w wyniku której ich giełdowa cena spadła do rekordowo niskiego poziomu.

„PB” cytuje prezesa grupy Consus Macieja Wiśniewskiego, który informuje, że Consus przygotowuje ofertę umożliwiającą sprzedaż certyfikatów na rynku międzynarodowym. Według Wiśniewskiego, dzięki nowemu mechanizmowi możliwy bedzie zakup certyfkatów przez podmioty zagraniczne, które będa mogły rozliczyć się z nich w swoich krajach.

„Puls Biznesu” zwraca uwagę, że zgodnie z obecnym polskim prawem zielonych certyfikatów nie można sprzedawać za granicą. Natomiast zgodnie z unijnymi regulacjami na rynku transgranicznym można handlować tzw. gwarancjami pochodzenia, czyli prawami majątko Czytaj dalej...

Słoneczna ładowarka akumulatora

Przenośne panele fotowoltaiczne znalazły zastosowanie jako ładowarki akumulatorów samochodowych. Czasami zdarzy nam się pozostawić samochód na włączonych światłach, czego skutkiem może być rozładowanie akumulatora i wtedy z pomocą może przyjść nam właśnie ładowarka fotowoltaiczna. W sytuacji awaryjnej umieszczamy ładowarkę na desce rozdzielczej samochodu, wtyczkę zasilnia podłączamy do gniazda zapalniczki samochodowej i czekamy na naładowanie akumulatora. Z jednej strony nie każdy samochód może być uruchamiany na „popych”, a z drugiej strony alternatywą może być jego holowanie, które niesie ze sobą konieczność poniesienia niemałych kosztów (jeśli oczywiście nie mamy wykupionego ubezpieczenia Car Assistance obejmującego darmowe holowanie samochodu).

Wadą ładowarki fotowoltaicznej jest stosunkowo długi czas ładowania akumulatora, ponieważ posiada ona niewielki prąd ładowania (przy napięciu 12V prąd ładowania wynosi max. 0,1 – 1,125 A, przy optymalnych warunkach nasłonecznienia). Dlatego czas ładowania może wynieść kilka lub nawet kilkanaście godzin, ale z drugiej strony ładowarka może nam pozwolić na nisko kosztowe naładowanie akumulatora samochodowego w syt Czytaj dalej...

Czy propozycje zmian do ustawy OZE uratują rynek fotowoltaiki?

W zeszłym tygodniu z ust Janusza Pilitowskiego dyrektora Departamentu Energetyki Odnawialnej w resorcie Ministerstwa Gospodarki mogliśmy usłyszeć o kilku istotnych zmianach dotyczących wsparcia dla fotowoltaiki. Kluczowe z nich to:

- ograniczenie wsparcia dla mocy powyżej 2 MW
- zredukowanie wsparcia do 75% wartości, gdy łączna moc instalacji PV przekroczy 500 MW i do 50% gdy moc przekroczy 800 MW
- wprowadzenie minimalnej odległości między instalacjami 2000 metrów

Należy dodać, że dwa ostatnie ograniczenia nie będą dotyczyć mikroinstalacji do 40 kW a ograniczenie odległościowe nie będzie dotyczyć instalacji na budynkach.

Zapowiedzi MG wywołały dużą burzę i rozczarowanie w branży. W mojej ocenie proponowane zapisy to konieczna racjonalizacja i wyważenie ustawy między oczekiwaniami branży a możliwościami finansowymi i infrastrukturalnymi Polski. Nikt głośno nie chce o tym mówić, lecz pierwotny projekt ustawy, jeżeli wszedłby w życie spowodowałby nieuchronnie katastrofę na rynku PV w stylu czeskim, czyli niekontrolowany przyrost mocy w ciągu jednego roku prowadzący do zainstalowania gigawatów mocy, które przełożyłyby się na silną presję inflacyjną Czytaj dalej...

Szukaj:
Linki Sponsorowane:
Reklama: